Ślub jest wydarzeniem niecodziennym. Nie bierze się go co tydzień, nikt nie uczy w szkole jak się do niego przygotować. Mimo to są pewne kwestie o których każdy wie – potrzebujesz sukni, kwiatów, obrączek, itp. Ale jest też wiele rzeczy o których nikt ci nie powie przed ślubem. A zdecydowanie powinnaś o nich wiedzieć.

Oto moja lista najważniejszych rzeczy o których należy pamiętać podczas przygotowań.

Makijaż musi być mocny

przed ślubem

To, że makijaż w dniu ślubu musi być wykonany porządnie wie każdy. Coraz więcej osób też zdaje sobie sprawę z tego, że “porządność” na odpowiednim poziomie może zapewnić tylko specjalista – z odpowiednim doświadczeniem i kosmetykami. Żadna z nas nie jest w stanie tego powtórzyć w domu.

Jednak mało która z nas zdaje sobie sprawę z tego co aparat czy kamera robi z makijażem. Oba te urządzenia sprawiają, że makijaż wygląda na przynajmniej 50% słabszy niż jest w rzeczywistości. Serio! Dlaczego tak się dzieje? Nie mam pojęcia. Ale wiem na pewno, że tak jest.

Jeśli nie wierzysz mi na słowo – sprawdź na sobie. Pomaluj się mocno, dużo mocniej niż zazwyczaj. Weź telefon, zrób sobie zdjęcia i nagraj krótki filmik. Najlepiej zarówno w świetle dziennym jak i sztucznym, przy świetle żarówki. Obejrzyj je, a na pewno zauważysz, że na ekranie twój makijaż jest w sam raz albo nawet zbyt słaby.

Mocny makijaż na ślub jest szczególnie trudny dla kobiet które malują się delikatnie albo wręcz w ogóle nie malują na co dzień.  Rozumiem to doskonale, bo sama należę do tego grona. Mój makijaż codzienny to tak zwany “makeup no makeup”. Jednak, jako że prowadzę Wrzosowisko, miałam już do czynienia ze świadomym oglądaniem siebie na zdjęciach czy filmach. Dzięki temu, pozwoliłam swojej makijażystce na zrobienie mi mocnego makijażu. W normalnych okolicznościach nigdy bym się tak nie pomalowała. Jednak dzięki temu, że tego dnia miałam mocno podkreślone oczy, intensywnie czerwone usta i kilka warstw “tapety” na twarzy to na ślubie wyglądałam pięknie. Co najważniejsze, mój makijaż był również widoczny na zdjęciach czy filmie.

Kurs tańca jest niezbędny

O pierwszym tańcu myśli każda para młoda podczas przygotowań do ślubu. Często korzysta z pomocy profesjonalisty i uczy się specjalnego układu tanecznego. Świetna sprawa! Ale co z resztą nocy? Przecież z panną młodą każdy chce zatańczyć.

Jeśli oboje z narzeczonym macie dwie lewe nogi, to warto sobie z tego zdać sprawę przed ślubem. Ratunkiem dla was będzie kurs tańca użytkowego. Brzmi dziwnie, ale po prostu są to zajęcia pokazujące jak tańczyć na imprezach. Nie nauczycie się walca czy samby, ale będziecie w stanie przetańczyć całą noc na weselu bez uczucia skrępowania. Co ciekawe, zauważysz też że 90% waszych gości tańczy w dokładnie ten sam sposób. Jeśli macie czas i chęci to wybierzcie się również na prywatne lekcje gdzie nauczycie się układu na pierwszy taniec. Jednak niech takie lekcje stanowią dodatek, a nie jedyne źródło waszej wiedzy tanecznej. 

My wybraliśmy się na taki kurs 2 lata temu, przed ślubem mojego brata. Jednak to czego się nauczyliśmy zostało nam do dzisiaj. Powiem wam coś lepszego – wykonaliśmy nasz pierwszy taniec tylko i wyłącznie w oparciu o ten kurs. Nie był oczywiście super efektowny, ale byliśmy w stanie zatańczyć coś ładnego przed wszystkimi gośćmi bez żadnego problemu.

Zaufaj specjalistom

przed ślubem

Niby rzecz podstawowa, jednak w Polsce… no cóż. Każdy z nas jest przecież najlepszym fotografem, kucharzem, lekarzem i prawnikiem, prawda? Mam wrażenie, że młode pokolenia już sensowniej podchodzą do tego tematu i coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że nie sposób znać się na wszystkim. Ale powiedzcie to rodzicom czy dziadkom! Od pokoleń robiło się wesela w remizie, ciocia Zosia gotowała, wujek Mietek robił zdjęcia i wszyscy byli zadowoleni.

Ale na szczęście czasy się zmieniły. Dzisiejsze pary młode chcą, żeby ich ślub był niezapomniany. Każda panna młoda chce się czuć pięknie, każdy pan młody chce być dumny z tego dnia. Wiedzą, że jest to okazja do spełnienia najskrytszych marzeń. Chcą mieć wzruszającą uroczystość będącą celebracją ich miłości. Chcą wesela na poziomie. Jeśli i wy jesteście taką parą, to pamiętajcie, że nie da się tego osiągnąć bez pomocy specjalistów. A zaufanie do nich, jest właśnie kolejną rzeczą o której nikt nie mówi ci przed ślubem.

My przed naszym ślubem wyszliśmy z założenia, że zatrudnimy tylko i wyłącznie osoby, które znają się na tym co robią, a co jeszcze ważniejsze, robią to profesjonalnie i z pasją. Jeśli czytałaś post o polecajce, to wiedz, że każdy z wymienionych tam podwykonawców spełnia te wymagania. Tacy podwykonawcy mogą wam służyć radą, bo niejedno już widzieli i brali udział w wielu weselach. Nie dajcie sobie oczywiście wejść na głowę i nie wierzcie ślepo we wszystko co słyszycie. Jednak jeśli wybraliście specjalistów w swoim fachu, to ze spokojem im zaufajcie. Ułatwi wam to cieszenie się dniem ślubu i zapewni niezapomniane wesele. Niestety znalezienie profesjonalistów wymaga długotrwałych poszukiwań i przeglądania dziesiątek ofert przed ślubem, jednak warto. Jeśli chcesz skrócić ten proces, a mimo to być w 100% zadowolona ze swojego wielkiego dnia – zatrudnij konsultantkę ślubną, która pomoże wam wybrać najlepszych z najlepszych.

Zadbaj o dobre jedzenie

przed ślubemŻyjemy po to żeby jeść, czy jemy po to żeby żyć? Ja zdecydowanie wybieram pierwszą opcję, dlatego od razu wiedziałam, że nasza sala weselna musi oferować pyszne jedzenie. Jednak nawet jeśli na co dzień nie jesteś smakoszem, to tak podniosła uroczystość jak wesele wymaga odpowiedniej oprawy. 

Wiele par młodych przy wyborze sali kieruje się głównie jej wystrojem, lokalizacją czy ceną. Ważne jest dla nich żeby było dużo jedzenia, a jego jakość schodzi na dalszy plan. To wielki błąd! Smak i jakość jedzenia powinna być jedną z głównych składowych wpływających na wybór sali weselnej. Wasi goście na pewno zwrócą na to uwagę. Owszem, chcą się najeść na weselu. Nie chodzi tutaj jednak o zwykłe poskromienie głodu, a o spróbowanie rzeczy, których na co dzień nie jedzą. Nie każdy będzie tańczył, nie każdy będzie pił alkohol, nie każdy skorzysta z noclegu. Ale każdy z waszych gości będzie na weselu jadł. Zadbajcie o to, żeby był zadowolony z tego aspektu. 

To samo tyczy się tortu weselnego. Naprawdę nie wiem kto wmówił parom młodym, że blady biszkopt z bitą śmietaną jest smaczny albo elegancki. Nie jest… Jest tani, dlatego każda podrzędna sala weselna będzie wam go wciskać. Jeśli nie mają w swojej ofercie niczego innego, to po prostu nie bierzcie od nich toru. Wybierzcie się do cukierni, spróbujcie kilku rodzajów tortów weselnych i wybierzcie ten, który najbardziej wam smakuje. Jeśli chcecie podać gościom tego śmietanowego potworka, to lepiej w ogóle zrezygnujcie z tortu. 

 


Jakie są Wasze przemyślenia co do organizacji ślubu? O czym nie wiedzieliście przed tym dniem, a bardzo chcielibyście, żeby ktoś Wam o tym powiedział przed ślubem?

The following two tabs change content below.

Agnieszka Wysocka

Założycielka Weselnego Wrzosowiska, pasjonatka ślubów i freak organizacyjny. Uzależniona od kawy i Netflixa. Uwielbiająca przelewać swoje myśli na klawiaturę komputera.