Tydzień po weselu to idealny moment na ocenę osób, z którymi współpracowaliśmy podczas naszego wielkiego dnia. Na spokojnie mogę ci teraz polecić firmy, bez których nasz ślub nie byłby taki sam. Jako, że byliśmy bardzo niestandardową Parą Młodą, wszystkich usługodawców w tym zestawieniu łączy jedno – cierpliwość. Kiedy odbierzemy już zdjęcia, opowiem ci więcej o naszym dniu i dowiesz się wtedy dlaczego tak teraz mówię 😉

Dlaczego poświęcam cały wpis na opowiadanie o innych? Dlatego, że nawet najlepiej zorganizowana Para Młoda nie jest w stanie wszystkiego zrobić sama. Potrzebuje dookoła siebie profesjonalistów, którym można (i warto) zaufać. Jeśli planujecie ślub i wesele w Białymstoku (albo okolicach) to koniecznie zapoznajcie się z ofertą usługodawców z mojej listy.

Villa Tradycja

Miejsce wesela i nasza “kwatera dowodzenia” na 48h przed ślubem. Wybraliśmy ich ze względu na pyszne jedzenie, którego mieliśmy okazję spróbować na Nocy Restauracji. Wystrój również nas przyciągnął, bardzo klimatyczny i z klasą. Hotel nad salą był cudownym udogodnieniem, bo zarówno my jak i nasi goście mieliśmy wygodne pokoje kilka kroków od miejsca wesela. Jednak to ludzie tam pracujący sprawili, że wesele było bezstresowe i takie, jakie sobie zaplanowaliśmy. Wszyscy z którymi mieliśmy do czynienia pomagali nam w spełnianiu naszych niestandardowych pomysłów i doradzali zgodnie ze swoim doświadczeniem. Wielokrotnie wywołaliśmy u nich zdziwienie i dopytywanie “serio?”. Jednak nie było pomysłu, na który nie znalazłby się sposób. Całe przygotowania przebiegały w bezstresowej i wręcz przyjacielskiej atmosferze.

W krainie wspomnień – Justyna Gawrońska

Ocenianie fotografa przed obejrzeniem zdjęć wydaje się na wyrost, jednak nie sposób w tym zestawieniu pominąć Justynę. Jej zdjęcia są piękne, delikatne, nie przesadnie artystyczne. Ma świetnie pomysły, wie na jakich zdjęciach nam zależy jeszcze zanim zdążymy o nich wspomnieć. Jest zawsze uśmiechnięta, ale też profesjonalna.Współpraca z nią jest bardziej spędzaniem czasu z koleżanką niż osobą, którą widzisz drugi raz na oczy. W przypadku fotografa, który spędza z wami prawie cały dzień i noc i chodzi za wami wszędzie jest sprawą dość kluczową, żebyście w jego towarzystwie dobrze się czuli. 

Studio B. – p. Luiza

Na moich włosach loki robione w domu rozprostowują się po godzinie. Fale zrobione przez Luizę w ramach mojej próbnej fryzury trzymały się 2 dni. Podobnie było z właściwą fryzurą. Co ciekawe, włosy wcale nie wyglądały jak siano posklejane klejem, a bardzo naturalnie – jakby same się tak zakręciły 😉 Przy próbnej fryzurze marudziłam, układałyśmy włosy raz na jedną, raz na drugą stronę, a potem znowu inaczej. W dniu ślubu doskonale pamiętała co ustaliłyśmy, a moje włosy nigdy nie wyglądały tak pięknie.

Paula Krawiel

Makijażysta o cierpliwości anioła. Pisząc tego posta próbowałam sobie przypomnieć czy był chociaż jeden element makijażu przy którym bym nie marudziła – nie było. A to kreska za mocna, a to brwi “nie moje”, a to sztuczne rzęsy za długie. Co ciekawe, wszystkie wersje makijażu były przepiękne, jednak bardzo tradycyjne. A ja (jak zawsze) chciałam czegoś innego, czegoś poza schematem. Udało się jej to osiągnąć i w dniu ślubu wyglądałam idealnie, dokładnie tak jak chciałam. A co najważniejsze wyglądałam jak ja – tylko ładniejsza – a nie jak przebrana lalka, co często widzę u panien młodych. Makijaż trzymał się bez zarzutu, nad ranem wyglądałam nadal tak samom jak świeżo po wyjściu spod jej pędzli.

Baristacja

Że mają dobrą kawę, to chyba nikogo nie muszę przekonywać. Co do tortów weselnych – mało kto wie, że w ogóle je robią. Wszystkie ich wypieki są domowe (czyli bez tony sztucznych dodatków, które są na porządku dziennym w wielu cukierniach). Są też całkowicie dostosowane do danego klienta. Nie usłyszysz tam, że nie da się zrobić jakiegoś smaku czy dekoracji. Nasz pomysł na tort, który w innych miejscach był nawet wyśmiewany (jedna pani stwierdziła nawet że “takie coś to nie tort weselny”), został zrealizowany bez mrugnięcia okiem. Emilia z którą się kontaktowaliśmy zaproponowała zestawienie smaków, dobrała dekoracje do kolorystyki naszego wesela. Tort był piękny, ale przede wszystkim przepyszny! Co ciekawe, również tańszy niż w sieciowej cukierni.

Przemysław Marczuk i Ola Bandarzyk – barmani

Co pić na weselu jeśli nie pije się wódki? Drinki! Lepszych drinków niż tych wychodzących spod rąk tej dwójki barmanów jeszcze nie piłam. Pewnie też szybko nie wypiję, bo trudno byłoby ich przebić. Najbardziej podoba mi się  to, że nie muszę zamówić np. mojito czy innego kontentego drinka, którego nazwy nie jestem w stanie wymówić. Mogę powiedzieć że chcę drinka i to wystarczy. Na pewno dostanę coś, co będzie mi pasować. Co prawda, kiedy goście weselni pytali mnie potem co piję byłam w stanie odpowiedzieć tylko “coś z truskawkami” 😉 Do tego w pakiecie z obsługą wesela dostajecie widowiskowy pokaz robienia drinków z mocnym finałem – według sporej części gości był to najlepszy element wesela.

 

Oczywiście korzystaliśmy też z usług innych osób. Moje piękne paznokcie (wykonane przez salon Organic) czy zjawiskowe kwiaty (od Kwiaty Agaty) też zasługują na wyróżnienie, jednak w tych miejscach aż tak nie marudziłam, żeby to szerzej opisywać.

 

O niewypałach nie będę lepiej wspominać… Jeśli jesteście ciekawi kogo nie polecam, to napiszcie do mnie prywatną wiadomość.